Dyrektorka Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Łaszczowie skierowała do sądu pozew przeciwko ojcu jednego z dzieci. Jej zdaniem naraził on na szwank jej wizerunek poprzez to, że zawiadamiał o nieprawidłowościach w kierowanej przez nią placówce.
Dyrektorka domaga się przeprosin i dwudziestu tysięcy złotych na cele społeczne. Mężczyzna twierdzi, że problemy, które sygnalizował znalazły potwierdzenie po przeprowadzonych kontrolach. Proces ruszy w Sądzie Okręgowym w Zamościu.
- Doskonale – cieszy się ojciec dziecka. - Wszystko ujrzy wreszcie światło dzienne. Nie pisałem o niczym, co nie miało miejsca i nie znalazło potwierdzenia po kontrolach. Chodziło mi o bezpieczeństwo mojego syna i innych dzieci. Złamane procedury. Jako rodzic mam obowiązek o to pytać, a jeśli podejrzewam, że dzieje się coś złego zawiadamiać odpowiednie podmioty. I nie mogę być za to karany. To również postawa obywatelska. Sprzeciwiam się zamiataniu spraw pod dywan.
Jako argument mężczyzna podał przykład oceny opisowej, której został poddany jego syn, który w owym czasie uczęszczał do kierowanego przez dyrektorkę przedszkola w Łaszczowie.
- Od niej wszystko się zaczęło – wyjaśnił. - Ocena nie powinna była być wystawiana w ogóle. Moje stanowisko potwierdziło również kuratorium. Mimo to, do tej pory sporządzony bezprawnie dokument funkcjonuje w obiegu. Nikt mnie i mojego syna za niego nie przeprosił.
Ciekawostką w całej sprawie jest to, że dyrektorka za naruszenie własnych dóbr osobistych uznać miała również zarzuty, które nie dotyczyły jej osoby osobiście a jedynie sygnalizowały domniemane nieprawidłowości w placówce oświatowej. Ojca obwinić miała też o sytuacje, których nie był autorem. Na przykład za pismo, jakie do kuratorium skierowało Biuro Interwencyjnej Pomocy Prawnej i Listów przy Kancelarii Prezydenta RP, które poprosiło o skontrolowanie funkcjonowania Gminnego Przedszkola w Łaszczowie.
Podczas gromadzenia materiałów dziennikarskich, które dotyczą opisywanej sprawy usłyszeliśmy również o filmiku, który nagrać miał uczeń Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Łaszczowie. Do zdarzenia dojść miało w listopadzie 2024 roku podczas lekcji wychowania fizycznego, gdy nauczyciel na chwilę opuścił salę gimnastyczną. Zwracamy się do wszystkich, którzy ten film widzieli o kontakt z Cywilnym Biurem Śledczym. Jesteśmy też ciekawi opinii na temat funkcjonowania zespołu szkolno-przedszkolnego. Wszystkim informatorom gwarantujemy anonimowość. (Foto: magnific.com)
Pozostajemy do dyspozycji dziennikarzy zainteresowanych tematem.
Policja nieprawidłowo wyjaśnia Twoją sprawę? Sędzia jest stronniczy? Ktoś składa fałszywe zeznania? Nie możesz wywalczyć sprawiedliwości? Walczysz o kontakty z dziećmi? Chcesz coś nagłośnić? Zrobimy to dla Ciebie. I będziemy pilnowali aż do samego końca, reagując na każdą nieprawidłowość. Przeprowadzimy śledztwo dziennikarskie. Przygotujemy konferencję prasową. Wykażemy kłamstwa i mataczenie. Badamy również skomplikowane sprawy kryminalne. Współpracują z nami byli policjanci i byli oficerowie Centralnego Biura Śledczego Policji. Po przeprowadzeniu śledztwa dziennikarskiego możemy być wskazywani jako świadkowie.