Oszust, który podawał się za generała wyłudził od Jolanty z Żar prawie 12 tysięcy złotych. Kobieta twierdzi, że policjantka nie chciała zająć się jej sprawą. Byłoby to skandaliczne. Pieniądze wpłacone zostały na konto w PKO, którego posiadaczka mieszka w Ostrowcu Świętokrzyskim.
Można śmiało powiedzieć, że sprawca lub jego wspólnik zostali podani Policji na przysłowiowej tacy. Teoretycznie nie trzeba ich bowiem szukać w Nigerii. Przynajmniej jedna z osób związana z domniemaną grupą przestępczą, świadoma przestępstwa lub nie, ale mieszka w Polsce. I jest na wyciągnięcie ręki. Trzeba tylko chcieć po nią sięgnąć...
Do oszustwa doszło dwa miesiące temu. Kobieta najpierw rozmawiała ze sprawcą, który podawał się za generała armii Stanów Zjednoczonych. Potem płaciła. Oszust wyłudził on od niej 5400 złotych na rzekomy bilet do Polski, 5 tysięcy złotych na wymyślony certyfikat ślubu ONZ, a na koniec jeszcze 1400 złotych na jedzenie. W sumie niespełna dwanaście tysięcy złotych.
- Po tym wszystkim byłam zupełnie załamana. Leczyłam się u psychologa – opowiada oszukana. - To on uświadomił mi, że powinnam zgłosić sprawę policji. Poszłam na komendę, zostałam zaproszona na rozmowę. Funkcjonariuszka nie była zainteresowana ściganiem sprawcy! Twierdziła, że skoro wpłat dokonywałam dobrowolnie to nie doszło do przestępstwa. Informację, że sprawca lub sprawcy są w Polsce zbagatelizowała totalnie. Kazała mi zablokować oszusta i nie rozmawiać z nim.
W tym miejscu warto przypomnieć treść art. 286 Kodeksu Karnego, który w paragrafie pierwszym brzmi:
„Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.”
Dziennikarze, którzy współtworzą naszą markę agencji prasowej podejmą natychmiast działania związane z nagłośnieniem sprawy oraz interwencje na Policji. Tak zwani amerykańscy żołnierze rozpanoszyli się już w Polsce. Zakładają konta w naszych bankach, do oszustw wykorzystują również tak zwane „słupy”, czyli osoby werbowane w Polsce. Mamy kontakt z kilkoma oszukanymi w ten sposób.
Spotkało Cię coś złego? Padłeś ofiarą przestępstwa? Wydaje Ci się, że Policja nieprawidłowo bada Twoją sprawę lub sędzia jest stronniczy? Ktoś nie chce zapłacić za Twoją pracę, towar, usługę? Chcesz nagłośnić nieprawidłowości w swojej sprawie? Zgłoś się. Cywilne Biuro Śledcze - prasowe biuro śledcze jest do Twojej dyspozycji. Praca dziennikarza śledczego to doskonałe uzupełnienie wysiłków Twojego mecenasa. Nasze teksty są składane w sądach, jako wnioski dowodowe. Zajmujemy się również trudnymi sprawami kryminalnymi i gospodarczymi.